Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych, także w przyszłości, przez administratora danych osobowych Resulto sp. z o.o., z siedzibą we Wrocławiu, przy ul. Grabiszyńskiej 241, w celu realizacji usługi "Newsletter Resulto", a także w celach marketingowych produktów i usług własnych administratora danych osobowych oraz podmiotów z nim współpracujących. Niniejszą zgodę składam dobrowolnie i oświadczam, że zostałem/łam poinformowany/na o uprawnieniach przysługujących mi na podstawie ustawy z dnia 29.08.1997 r. o ochronie danych osobowych (tj. z dnia 17 czerwca 2002 r., Dz.U. Nr 101, poz. 926 z późn. zm.), w tym o prawie wglądu do danych, ich poprawienia, prawie żądania zaprzestania dalszego ich przetwarzania oraz prawie wniesienia sprzeciwu wobec ich przetwarzania. Wyrażam zgodę na otrzymywanie informacji handlowych drogą elektroniczną na podany powyżej adres poczty elektronicznej wysyłanych przez Resulto Sp. z. o.o.

Liczba wypadków drogowych a ubezpieczenie OC – porady dla premier Ewy Kopacz

crash-car-869866-m

Porada dla Premier Ewy Kopacz: Jedna decyzja i aż trzy korzyści – mniej wypadków drogowych na polskich drogach, niższe koszty ubezpieczenia komunikacyjnego OC i pozytywny efekt ekologiczny. Niemożliwe?

Krajowe statystyki, odnośnie liczby i konsekwencji wypadków drogowych, plasują Polskę w europejskim ogonie. W trakcie 30-letniego okresu analizy liczby ofiar śmiertelnych wypadków drogowych, statystyki dla Polski wróciły do punktu wyjścia z początku lat 80 XX wieku.

Liczba ofiar śmiertelnych wypadków drogowych w Polsce

W 2012 r. w wypadkach na polskich drogach zginęło około 3,5 tys. osób. W trakcie 30-letniego okresu analizy, statystyki dla Polski wróciły do punktu wyjścia z początku lat 80 XX wieku (znacznie mniej samochodów wówczas mieliśmy). W tym samym okresie Hiszpania zmniejszyła 2-krotnie liczbę ofiar śmiertelnych wypadków drogowych, a Niemcy i Francja aż 4-krotnie. Udział Polski w łącznej liczbie ofiar śmiertelnych w UE wynosi obecnie 14% (udział mieszkańców Polski w ogólnej liczbie mieszkańców UE, stanowi 7,6%).

Poniższe wykresy pokazują niechlubne statystyki dla Polski w porównaniu z innymi krajami Unii Europejskiej.

oc wykres 1

Źródło: Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego.

oc wykres 2Źródło: European Road Assessment Programme.

Niemniej jednak poprawa jest widoczna i w statystykach i w odczuciach. W połowie lat dziewięćdziesiątych nie sposób było przejechać po Polsce kilkuset kilometrów i nie natknąć się na utrudnienia spowodowane wypadkiem drogowym (strach było jeździć). Wypadki drogowe nie są już tak powszechne, niemniej jednak dobrze nie jest, a piratów na drogach spotkać nie trudno. Współcześni piraci, oprócz pieniędzy (leczenie jest albo drogie albo mało dostępne), zabierają również życie i zdrowie. Jakie kroki należy poczynić, aby na drogach było bezpieczniej?

Czytaj więcej o pisaniu wniosków dotacyjnych i aktualnych naborach.

Ubezpieczenie komunikacyjne OC

Pomimo wysokiej wypadkowości mamy w Polsce niemal najtańsze OC komunikacyjne. Średnia cena takiego ubezpieczenia w Polsce stanowi około połowy średniej ceny w UE i jest około czterokrotnie niższa niż ceny w najdroższych krajach*.

Obecnie w Polsce ubezpieczyciele na OC komunikacyjnym zwykle tracą i rokrocznie przymierzają się do podwyżek cen (przeciętnie Polak jeszcze zbyt mocno tych podwyżek nie odczuwa).  Jakie kroki należy poczynić, aby ceny polis jednak nie wzrosły?

oc wykres 3Źródło: KNF.

Mamy rozwiązanie na oba powyższe problemy – proponujemy wprowadzenie obowiązkowego udziału sprawcy wypadku drogowego w kosztach niwelowania jego skutków, tzw. franszyza ubezpieczeniowa znana z innych typów ubezpieczeń. Poziom franszyzy wynosiłby powiedzmy 10% wartości szkody. Im większa szkoda, tym wyższe straty dla sprawcy szkody.

Obecny system ubezpieczenia obowiązkowego OC zdejmuje z piratów drogowych całkowicie odpowiedzialność za wyrządzoną szkodę, co jest demoralizujące  (mandaty drogowe jako niepowiązane z wielkością szkody nie działają wystarczająco mocno prewencyjnie). Wprowadzenie franszyzy spowoduje, że każdy, kto spowoduje wypadek, mocno odczuje finansowo skutki swojego błędu, co jak sądzę (szczególnie w dłuższym terminie) przyczyni się do ograniczenia liczby niebezpiecznych zachowań na drodze. KORZYŚĆ 1.

Dodatkowo współudział sprawców wypadków, w pokrywaniu ich kosztów, spowoduje mniejsze obciążenia finansowe ubezpieczycieli, co będzie miało wpływ na ograniczenie wzrostów lub nawet na spadek cen ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej kierowców. KORZYŚĆ 2.

Wartość odszkodowań wypłacanych przez ubezpieczycieli sięga czasami wielkich kwot przekraczających nierzadko milion i więcej złotych. Dla ograniczenia ryzyka kierujących pojazdami należałoby więc wprowadzić górne ograniczenie ich odpowiedzialności, np. do poziomu 50 000 zł. Czyli udział sprawcy w szkodzie byłby nie mniejszy niż 10% jej wartości, ale maksymalnie 50 000 zł. Pozostałą wartość szkody pokryje ubezpieczyciel (tak jak dotychczas). Takie postawienie sprawy wymusi na kierujących większą ostrożność, a ewentualna konieczność udziału kierowców w szkodzie nie doprowadzi ich do bankructwa (przynajmniej nie na zawsze).

Część kierowców się przestraszy i nie siądzie za kierownicę? Tym lepiej, bo efekt ekologiczny nam się pojawi: mniej samochodów osobowych na drogach, a więcej osób poruszających się komunikacją publiczną. KORZYŚĆ 3.

Podsumowanie

Kto jest za?

Moglibyśmy doszukać się czwartego i kolejnych pozytywnych efektów np. poprawy kondycji służby zdrowia dzięki mniejszej liczby ofiar wypadków drogowych, wzrostu dobrobytu dzięki mniejszej liczby osób trwale niezdolnych do pracy  itd.

Podsumowując: ustanowienie obowiązkowego udziału w szkodzie (franszyzy) daje szansę na obniżenie liczby wypadków, obniżenie cen polis ubezpieczeniowych, ograniczenie zatrucia środowiska spalinami i inne bardziej odległe korzyści społeczne i gospodarcze.

Czytaj więcej o oszustwach księgowych.

Jacek Puchalski

Główny analityk w Resulto Business Consulting

* Dane z raportu Polskiej Izby Ubezpieczeń – od 2007 roku mogły relacje się nieco zmienić ale nie doszło do radykalnych przetasowań. 

(https://piu.org.pl/public/upload/ibrowser/PIU%20CAE%20raport%20t%C5%82umaczenie.pdf)

Pomagamy w podejmowaniu racjonalnych decyzji inwestycyjnych i w opracowaniu Strategii Rozwoju Biznesu. Zapytaj o naszą ofertę:

630x200-baner-resulto_2

tel.: +48 783 366 476, e-mail: poczta@resulto.pl

Wszelkie prawa do artykułu posiada Resulto Sp. z o.o. Kopiowanie i wykorzystanie fragmentów tekstu dozwolone jedynie pod warunkiem podania źródła.

Tagi: , , , , , , , , , , , , , , , , ,
Wpis opublikowany w kategorii: Case study, Ekonomia na co dzień dnia 3.10.2014 o godz. 17:17
Autor wpisu:
Możesz śledzić odpowiedzi do tego wpisu za pomocą RSS 2.0

2 odpowiedzi do wpisu: Liczba wypadków drogowych a ubezpieczenie OC – porady dla premier Ewy Kopacz

  1. Kamil pisze:

    Zastanawiam się, czy warto wprowadzać udział własny 10%. Ubezpieczenie OC ma chronić od błędów i przewinień. Jeżeli przypadkowo poszkodowanym zostanie człowiek a wartość odszkodowania wyniesie 1.500.000 zł to 10% tej kwoty to poteżna kara która będzie odstraszać każdego a nie tylko „wariatów drogowych”. Może lepiej zastanowić się nad surowszymi mandatami dla osób które np. 2 razy w ciągu 12tu miesięcy przekroczą dozwoloną prędkość etc. dzieki temu skoncentrujemy się na sprawcach i osobach stwarzających potencjalne zagrożenie.

Skomentuj

*