Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych, także w przyszłości, przez administratora danych osobowych Resulto sp. z o.o., z siedzibą we Wrocławiu, przy ul. Grabiszyńskiej 241, w celu realizacji usługi "Newsletter Resulto", a także w celach marketingowych produktów i usług własnych administratora danych osobowych oraz podmiotów z nim współpracujących. Niniejszą zgodę składam dobrowolnie i oświadczam, że zostałem/łam poinformowany/na o uprawnieniach przysługujących mi na podstawie ustawy z dnia 29.08.1997 r. o ochronie danych osobowych (tj. z dnia 17 czerwca 2002 r., Dz.U. Nr 101, poz. 926 z późn. zm.), w tym o prawie wglądu do danych, ich poprawienia, prawie żądania zaprzestania dalszego ich przetwarzania oraz prawie wniesienia sprzeciwu wobec ich przetwarzania. Wyrażam zgodę na otrzymywanie informacji handlowych drogą elektroniczną na podany powyżej adres poczty elektronicznej wysyłanych przez Resulto Sp. z. o.o.

nie Biorę z UE – nie biorę dotacji unijnych – fajne, ale …

niebiore_120x240

 

Dotarły do mnie informacje o podejściu niektórych przedsiębiorców, charakteryzowanych słowami „nie Biorę z UE”, tj. nie biorę dotacji, nie korzystam ze środków unijnych i nie staram się o dofinansowanie – bo to niegodne, bo jałmużna, bo wstyd, bo … No właśnie.

Fajne. Podoba mi się, bo nawiązuje do liberalnych wartości, bazujących na równości, wolności i sprawiedliwości. Podatki są złe i powinny być jak najniższe, a każdy winien zabiegać o swój los i otrzymać od życia to, co mu się sprawiedliwie należy.

Skoro podatki są złe, to i dotacje z nich wypłacane są złe. Zgadzam się. Życzyłbym sobie, aby podatki były możliwie najniższe, a urzędnicy nie sterowali gospodarką redystrybuując podatki (w formie dotacji) w miejsca (branże/sektory/przedsiębiorstwa) przez siebie uznane za godne wsparcia.

Niestety nie mam decydującego głosu, moja jedna kartka wyborcza, to za mało. Głosujmy na liberałów tak, aby sztucznej redystrybucji dochodu było jak najmniej (nie przynosi ona korzyści nawet biednym vide: mądre teksty w „Odkrywając Wolność” prof. Balcerowicza). Jednak póki nie potrafimy zablokować socjalizmu i przerostu biurokracji na poziomie krajowym, starajmy się przynajmniej racjonalnie zagospodarować wracające do nas pieniądze, które zostały nam już przyznane. W latach 2015-2020 będzie to około 82,5 mld zł – czy warto marnować tyle środków, naszych środków?

Czy zaakceptować więc filozofię „nie Biorę”?

  1. Chcąc być konsekwentnym, należałoby uznać, że nie korzystam z autostrad, bo zostały wybudowane z dotacji, nie chodzę do filharmonii, nie idę na stadion, bo został wybudowany z dotacji. Nie idę też kopać piłki z dzieckiem na Orlika, bo został zbudowany z dotacji. Brukselski „darczyńca” nie wykazuje skromności, typowej dla bezinteresownych dobroczyńców i na każdym kroku znaczy swoją obecność.
  2. Powyższe obiekty w ogóle by nie powstały (a przynajmniej nie w ostatnich latach), gdyby podejście „NieBiorę z UE” było bardziej rozpowszechnione – przecież budowlańcy nie podjęliby się realizacji zleceń opłacanych ze środków unijnych.
  3. Trudno upierać się przy niekorzystaniu z dotacji, kiedy cala branża dotacjami stoi (np. szkoleniowa i doradcza). Przychodzi wówczas konkurować z bezpłatnymi ofertami, co kończy się redukcją personelu i zamknięciem firmy. Na szczęście nie każda branża jest tak zepsuta dotacjami.
  4. Pieniądze z dotacji, to pieniądze darowane nam (pośrednio) przez zamożniejsze społeczeństwa w dobrej wierze, aby zostały wykorzystane do zmniejszenia luki rozwojowej. Godnie i przyzwoicie będzie, jeżeli wspólnie wykorzystamy te środki najlepiej jak to możliwe – nie pozwolimy tym samym, aby zostały wydane nieefektywnie.
  5. Powrót środków do biznesu (poprzednio pobranych w formie podatków) jest z punktu widzenia płacącego podatki przedsiębiorcy, jakby usprawiedliwiony (pomijając fakt trwoniącego wartość urzędniczego łańcucha ciężkiej i nikomu niepotrzebnej pracy).

Starzy ludzie kiedyś mówili „Dają to bierz, biją to uciekaj” – coś w tym jest. Wykorzystajmy dostępne nam środki, jak najlepiej – dla budowy silnej, bogatej gospodarki, bo szybko może przyjść czas, kiedy to od nas oczekiwać będzie się pomocy, patrz Ukraina, Białoruś i dalej na Wschód :)

Zapraszam do dyskusji – napisz poniżej komentarz.

Czytaj też: List otwarty w sprawie wad systemu dotowania konferencji, szkoleń i konsultacji biznesowych.

poczta@resulto.pl

Pomagamy w podejmowaniu racjonalnych decyzji inwestycyjnych. Zapytaj o naszą ofertę:

tel.: +48 783 366 476, e-mail: poczta@resulto.pl

630x200-baner-resulto_2

Wszelkie prawa do artykułu posiada Resulto Sp. z o.o. Kopiowanie i wykorzystanie fragmentów tekstu dozwolone jedynie pod warunkiem podania źródła.

Tagi: , ,
Wpis opublikowany w kategorii: Ekonomia na co dzień dnia 6.11.2014 o godz. 22:06
Autor wpisu:
Możesz śledzić odpowiedzi do tego wpisu za pomocą RSS 2.0

Skomentuj

*