Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych, także w przyszłości, przez administratora danych osobowych Resulto sp. z o.o., z siedzibą we Wrocławiu, przy ul. Grabiszyńskiej 241, w celu realizacji usługi "Newsletter Resulto", a także w celach marketingowych produktów i usług własnych administratora danych osobowych oraz podmiotów z nim współpracujących. Niniejszą zgodę składam dobrowolnie i oświadczam, że zostałem/łam poinformowany/na o uprawnieniach przysługujących mi na podstawie ustawy z dnia 29.08.1997 r. o ochronie danych osobowych (tj. z dnia 17 czerwca 2002 r., Dz.U. Nr 101, poz. 926 z późn. zm.), w tym o prawie wglądu do danych, ich poprawienia, prawie żądania zaprzestania dalszego ich przetwarzania oraz prawie wniesienia sprzeciwu wobec ich przetwarzania. Wyrażam zgodę na otrzymywanie informacji handlowych drogą elektroniczną na podany powyżej adres poczty elektronicznej wysyłanych przez Resulto Sp. z. o.o.

Taniejące zielone certyfikaty

help-button-16543-m

Według danych Towarowej Giełdy Energii ceny świadectw pochodzenia energii ze źródeł odnawialnych (OZE) – tzw. zielonych certyfikatów – spadały dość drastycznie. w ostatnim okresie index OZEX A wynosił:

  • 22.01.2013 r. – 171,59 zł/MWh,
  • 24.01.2013 r. – 164,01 zł/MWh,
  • 29.01.2013 r. – 142,19 zł/MWh,
  • 31.01.2013 r. – 130,83 zł/MW.

Powodów tego stanu rzeczy jest kilka. Po pierwsze w latach ubiegłych sporo firm nie umarzało certyfikatów tylko płaciło opłatę zastępczą. Po drugie, wzrost liczby i mocy źródeł uznawanych za OZE. Tutaj ważnym źródłem pochodzenia zielonych certyfikatów jest współspalanie biomasy w kotłach wielkich elektrowni zawodowych. Po cichu mówi się, że ta biomasa to jest spalana tylko na papierze, niemniej certyfikaty są realne. Rośnie także liczba prawdziwych instalacji OZE typu farmy wiatrowe, biogazownie rolnicze czy małe elektrownie wodne. Pojawiają się pierwsze realizacje farm fotowoltaicznych. W związku z tym na giełdzie są oferowane zielone certyfikaty na ponad 10,043 TWh. A prawo podaży i popytu mówi, że im większa podaż w stosunku do popytu tym niższa cena.

Być może problem tkwi także w zbyt nisko ustawionych limitach produkcji energii z OZE. Przypomnijmy, że Polska ma osiągnąć min. 15% produkcji z OZE w 2020 r.

Niska cena zielonych certyfikatów uderza w małych producentów energii ze źródeł odnawialnych. W kalkulacjach wykonywanych przed rozpoczęciem realizacji inwestycji uwzględniali oni przychody ze sprzedaży certyfikatów po cenach zbliżonych do opłaty zastępczej (około 280 zł). W tej chwili mają problemy ze spłatą zobowiązań wobec banków, w których zaciągnęli kredyty inwestycyjne.

Nowa ustawA o OZE przewiduje wsparcie dla współspalania na poziomie 0,3 zielonego certyfikatu. Moim zdaniem, wsparcie dla współspalania powinno być cofnięte, co z pewnością przyczyniło by się do rozwoju zielonej energii. A ustawa o OZE wciąż nie jest uchwalona.

Czytaj więcej o dotacjach na fotowoltaikę.

Zapytaj o ofertę na opracowanie profesjonalnego Biznes Planu na farmę fotowoltaiczną/lub farmę wiatrową.

doradztwo gospodarcze Resulto Sp. z o.o.

tel. +48 783 366 476, poczta@resulto.pl

logo_resulto

Wszelkie prawa do artykułu posiada Resulto Sp. z o.o. Kopiowanie i wykorzystanie fragmentów tekstu dozwolone jedynie pod warunkiem podania źródła.

Tagi: , , , , , ,
Wpis opublikowany w kategorii: Doradztwo finansowe, Ekonomia na co dzień, OZE dnia 4.02.2013 o godz. 14:42
Autor wpisu:
Możesz śledzić odpowiedzi do tego wpisu za pomocą RSS 2.0

Skomentuj

*